Nauka i jedzenie jednocześnie? To da się zrobić

Fot. Językodajnai

Angielski przydaje się w pracy, podczas zagranicznych podróży czy do realizowania swoich pasji. Choć uczymy się go od najmłodszych lat to w stresujących sytuacjach i tak często zapominamy przysłowiowego języka w gębie. Co zrobić, by nauka języka była skuteczna, a przy tym bardzo przyjemna? Dr Agnieszka Bolikowska, założycielka Językodajni stworzyła unikalną metodę, w której połączyła naukę języka obcego z… jedzeniem.

Ucz się na hamaku
Język obcy tak naprawdę służy do poznania innych i… samego siebie: człowiek żyje tyle razy, ile zna języków (Goethe). Bazując na swoim bogatym doświadczeniu z pracy na uniwersytetach w USA, dr Agnieszka Bolikowska stworzyła własną szkołę, która naucza w oryginalny i innowacyjny sposób. W Językodajni, bo taką nazwę nosi to nietypowe miejsce, nie ma tradycyjnych podręczników czy kserówek i nie stosuje się schematycznych ćwiczeń gramatycznych. Zajęcia odbywają się w kameralnych grupach, raz w tygodniu, a materiałami edukacyjnymi są filmy oglądane w oryginale, prasa czy anglojęzyczne książki. Zamiast ławek i tablicy kursanci mogą zrelaksować się w wygodnych fotelach, na pufach, a nawet w hamaku z filiżanką herbaty w ręku. W tle słychać nastrojową muzykę. Wszystko po to, by nauka języka przebiegała w relaksującej atmosferze i przychodziła „mimochodem”.

58 kuchni do wyboru
Atmosfera jest kluczowa. Sposobem na to, by zacząć mówić w języku obcym jest stworzenie komfortowej, bezpiecznej i pozytywnej atmosfery, która pozwoli przełamać bariery w mówieniu. Dlatego też w Językodajni jest przytulnie, kolorowo i smacznie – mówi Agnieszka Bolikowska. Jednym z punktów, które wyróżniają Językodajnię i tłumaczą jej nazwę, jest pomysł, by na każdych zajęciach uczestnicy mogli spróbować tradycyjnych dań z danego kraju, gdzie angielski jest głównym językiem, a takich krajów jest aż 58 na świecie! Poczęstunki przygotowują najlepsi kucharze m.in. Melania Kozyra, Agnieszka Długosz czy Maciej Jesionowski. Kursanci próbują smakołyków z RPA czy Australii, a przy okazji poznają nowe słowa, które rzeczywiście zapamiętują.

Najważniejsze to zacząć mówić
Nieważny jest tu wiek, czy poziom zaawansowania. Dzięki stworzonej przez Agnieszkę Bolikowską metodzie kursanci automatycznie zaczynają posługiwać się angielskim lub hiszpańskim. W jej metodzie najważniejsze to przełamać bariery i pozbyć się oporów w mówieniu w języku obcym. A każde indywidualnie przygotowane spotkanie przybliża kursantów do tego celu.

Kontakt